Pnącza rąk oplotły smukłą linię karku
w aksamicie włosów zatapiam swe dłonie
w studni twoich oczu poszukuję wody
by ugasić ogień, co w mym wnętrzu płonie

przymknięte powieki skrywają nieśmiałość
rzęs gęsta zasłona- moim ocaleniem
rubinowa czerwień kusi swoją barwą
uchylone usta dają przyzwolenie

czuję jak w mym sercu budzą się motyle
lekko poruszając barwnymi skrzydłami
nie daj im odfrunąć, wiem ,że pozostaną
gdy zamkniesz mi usta swoimi ustami
@J

Dalej

Powrót